16
1
10
Nieskromnie zaznaczam iż dostępna jest alternatywa mojego autorstwa dla tragicznego rozkładu MZK (powolne ładowanie się, nieczytelność). Wszystko znajduje się pod adresem zamber.net/mzk/. Ficzer requesty, pytania, skargi proszę na zamber88 na gmail kropka com.
W mniej-więcej tydzień popołudniami siedziałem nad kodem z kawą. Podchodziłem do tego kilka w ciągu zeszłego roku razy ale zawsze coś mnie zniechęcało i kończyłem z kilkudziesięcioma liniami bezużytecznego kodu. Teraz w końcu wyszło :).
import urllib2, MySQLdb, sys oraz from sgmllib import SGMLParser.Bo rozkład MZK wychodzi beznadziejnie w porównaniu na przykład z rozkładem Zielonogórskiego MPK.
Widok pojedynczego przystanku (oraz wszystkich linii, które na nim są na raz albo selektywnie, się zobaczy), własne kolory, lista ostatnio odwiedzanych przystanków, lepsze tooltipy dla oznaczeń godzin (powoli w realizacji), automatyczne odświeżanie albo coś w AJAXie, głosowanie na ruch na przystankach/liniach, może wyszukiwanie połączeń od przystanku do przystanku oraz wiele innych. Jeżeli jesteś za jakimś ficzerem skomentuj :).
Jeżeli chcesz się odwdzięczyć możesz postawić mi piwo :).
23
10
09
Właśnie skasował mi się cały wstęp i treść, którą miałem, więc bez zbędnych wprowadzeń: codziennie kilkakrotnie patrzymy na zwykle te same rozkłady (czy plany), mamy je na kartkach, w kalendarzach czy gdzie komu wygodniej ale zwykle te najczęściej oglądane da się zmieścić na na prawdę małej powierzchni dlatego w końcu zrealizowałem pomysł wrzucenia rozkładów i planów na ekran swojej komórki. Poniżej opiszę jak szybko i łatwo to osiągnąć za pomocą Gimpa.
Na początek przygotowanie rozmiarów tapety - przyda się Google albo zrzut ekranu (w przypadku Nokii polecam symbianthemes.us). Nie należy zapominać o miejscach zajętych przez przyciski, widgety, zegarki czy paski stanu, dlatego zrzut ekranu działa najlepiej. Jeżeli nie mamy tła do swojego tematu graficznego można również wyciągnąć je ze zrzutu ekranu.
Na początek efekty:

W naszym przykładzie zajmiemy się przypadkiem Nokii 6650.




Zaznaczenie, które otrzymaliśmy jest zdecydowanie za małe na nawet zalążek cienia, więc musimy je powiększyć...











22
9
09
Zamierzenie ostatniego wpisu zakończyło się sukcesem ;). Nie będę tworzył od nowa jakdojade.pl ponieważ prawdopodobnie już w ciągu kilku najbliższych miesięcy będziemy mogli zobaczyć tam Koszalin!
Przyznam, że na takie rozwiązanie problemu liczyłem cichutko ale sądziłem, że szanse są marne, oczywiście jeszcze trochę czasu minie zanim będziemy mogli spokojnie i bezproblemowo wyszukiwać połączenia ale sam fakt realizacji wizji, która stanęła mi przed oczami kiedy pierwszy raz ujrzałem jakdojade.pl daje mi nowe pokłady cierpliwości.
13
9
09
Pomysł nieaktualny! Zapraszam do Części 2 :).
Dla niewtajemniczonych: mzk.koszalin.pl to strona Miejskiego Zakładu Komunikacji w Koszalinie (autobusy). Mam już od dłuższego czasu wizję rozwinięcia ich rozkładu o kilka przydatnych funkcji ale jakoś nigdy nie mogłem się zebrać w sobie i zrobić cokolwiek dlatego pytam Was - czy jest sens i potrzeba?
Czego nie ma na rozkładzie teraz a można zrobić:
Problemem może być brak zgody mzk na przetwarzanie ich informacji (strona główna mzk, na dole) ale po stworzeniu wersji testowej myślę, że MZK nie miałoby nic przeiwko.
19
5
09
Składniki:
Ryż ze szczyptą soli i łyżką masła gotujemy na wolnym ogniu, co jakiś czas mieszamy i ostatecznie zdejmujemy z ognia aby nasiąkł potem dodajemy kurkumy i mieszamy. Wszystkie warzywa i owoce kroimy drobno. Ser trzemy na drobnych oczkach. Składniki podane w łyżkach wrzucamy do jednego słoika i dobrze mieszamy, można dodać trochę majeranku. Mięso kroimy w drobną kostkę, smażymy i dobrze doprawiamy, kiedy już się ładnie zarumieni dodajemy ananasa. Teraz po kolei mieszamy ryż z mięsem i dajemy na talerz, na to sałatę, paprykę, kapary, sos i ser. Na bok można dać dwie ćwiartki pomidora :).
17
2
09
Skoro już Ludwik zabrał się za Walentynkowy ekshibicjonizm i ja nie mogę zostać w tyle ;).
Pomysł na spędzenie tego wspaniałego, komercyjnego święta wpadł nam do głów praktycznie w wigilię święta, więc trudno było liczyć na jakąkolwiek rezerwację a filmowe wieczory nie należą do grupy pomysłów na wieczór przeznaczonych na tak doniosłe okazje.
Zakres naszych poszukiwań szedł pod sztandarem "czegoś o czym nie pomyśli nikt inny" ale jak wiadomo większość ludzi tak myśli ;). Oczywiście zdawaliśmy sobie z tego sprawę, jedynie nie chcieliśmy spędzić wieczoru szablonowo. Padł pomysł wyjścia do teatru powitany entuzjastycznie z obu stron, szybko dorwaliśmy gazetę i wyszukaliśmy rozkład jazdy. W rozkładzie wyczytaliśmy "TEATR: Wodzirej. Koszalin Kulturkampf.", brzmiało nieciekawie i nie podali nawet godziny ale od czego jest internet ;). Gdy dotarłem do swojej stacji dowodzenia odnalazłem od razu stronę BTD wraz z rozkładem. Na dużej scenie Wcześniej wymieniony "Wodzirej" (na podstawie filmu z 1971) a na małej "Dialogi penisa". Oba o godzinie 18. Było już po 22, więc dzwonienie o rezerwację mijało się z celem ale zapisałem sobie numer i dzwoniłem już w Walentynki co godzinę w celu rezerwacji. U Szefowej byłem z bukietem tulipanów z takim śmiesznym białym kwiatkiem (bo nie lubi róż ;]) w okolicach 16, obejrzeliśmy kawałek jednego filmu i zebraliśmy się do teatru. W czasie oglądania filmu udało mi się dodzwonić do teatru i zarezerwować bilety na "Wodzireja" bo niestety wszystkie na "Dialogi penisa" były już wyprzedane.
Sztuka pomimo braku walentynkowego zabarwienia była wyjątkowo ciekawa. Wszystkie wydarzenia zostały dostosowane do Koszalińskiej rzeczywistości i mentalności:
(...)
- Bo wiesz, ja przeprowadziłem się z Bobolic do Koszalina...
- A! Z małej wsi do dużej.
(...)
Na dodatek podczas przerwy aktorzy pogawędzili chwilę z publicznością o Koszalinie i jeden z nich oświadczył się swojej kobiecie na scenie przy romantycznym oświetleniu i muzyce. Dostali owacje większe od samej sztuki ;).
Teatr usatysfakcjonował nas w 100% ale nie raczył napełnić nam żołądków. Tuż przy teatrze jest Da Grasso lecz tłum ludzi skutecznie nas odstraszył. Z pomocą przyszła moja wspaniała znajomość Koszalina i ostatecznie wylądowaliśmy w Uszatku, pizzerii tak małej, że naraz zmieściłoby się w niej góra 15 osób.
Dla niektórych cały "plan" wieczoru może wyglądać na wyjątkowo niedopracowany ale przy takiej okazji zazwyczaj nie ma znaczenia co i gdzie tylko z kim :).
11
2
09
Mam zwyczaj przesłuchiwania całego dorobku zespołu, który wpadnie mi w ucho. Czasami wracam do przesłuchanych dyskografii zależnie od humoru ale trudno jest mi słuchać w kółko niektórych z powodu narastających natręctw. Staram się temu przeciwdziałać ustawiając tryb odtwarzania na losowy ale większość zespołów ma swój styl. Na styl zespołu w moim rozumieniu składa się grupa charakterystycznych cech. Dalej idąc grupa cech składa się też na gatunek ale mam na myśli różnicę tych grup, więc charakterystyczne cechy nie należące do głównego gatunku muzycznego w ramach którego dany zespół tworzy. Nie jest to równoznaczne z tym, że zespołu nie trawię, tylko im dłużej słucham tym bardziej wypadam z nastroju. Nie działa na mnie też mieszanie zespołów bo skakanie z jednego stylu na drugi działa na mnie jeszcze gorzej niż wyżej wymienione natręctwa.
Oczywiście od każdej reguły są wyjątki. Takim wyjątkiem w moim przypadku jest Pink Floyd. Różnice w stylu każdej płyty są na tyle duże, że nawet na odtwarzaniu losowym nie tracę klimatu ani się nie irytuję.
Patrząc szerzej zespoły można podzielić na dwie grupy:
Zawsze jestem otwarty na nową muzykę, dlatego drodzy czytelnicy podzielcie się proszę swoimi faworytami :). Aby odsiać zespoły, które już przebadałem zapraszam na swój profil na last.fm.
21
1
09
Jak każdy wie, wszyscy są inni ale każdy jest taki sam. Istnieje wiele wariantów zaspokajania tego wewnętrznego głodu kierującego każdym człowiekiem (irytacji, smutku, złości, radości, ciekawości, itd.), jedni w swojej pasji decydują się na odkrycie grobowca Aleksandra Wielkiego, inni wymyślają teorie względności a jeszcze inni mogą pasjonować się nic nie robieniem. Dla każdego coś miłego.Jedynym podstawowym czynnikiem potrzebnym do skutecznego osiągnięcia swojego celu (bądź dążenia do odkrycia takowego) jest otwarty umysł. Bądź zdystansowany do wiary, logiki i swojej wiedzy jeżeli istnieją alternatywy nawzajem się wykluczające. Nie odkrywaj koła na nowo, lecz bierz pod uwagę wszystkie możliwości i badaj każdą po kolei. Naucz się stawiać pytania od podstaw. Naucz się szukać odpowiedzi ale nie tylko w wiedzy innych.
Relatywnie wiemy i możemy naprawdę mało ponieważ oba te zbiory (wiedza i możliwości) są nieskończone co daje nam jako ludziom śmiesznie mały zakres możliwości wpływu i poznania. Oczywiście nie przeszkadza to w nazywaniu nienazwanego i robieniu niemożliwego. Podstawą do obu jest umysł nieograniczony przez jakiekolwiek czynniki mogące hamować proces poznania. Łatwo udowodnić, że taki umysł po prostu nie istnieje ponieważ pomimo wspaniałości swego skomplikowania nasz mózg jak i zmysły są ograniczone, więc powinniśmy starać się nadrabiać lukę pomiędzy stanem aktualnym a doskonałością.
Przykładowo nikt nie jest w stanie zapamiętać kolejnych elementów nieskończonego ciągu liczbowego ale można próbować wyprowadzić na niego wzór. Nie szukamy przecież nieskończoności lecz jej definicję.
Podsumowując, aby odnaleźć swoją pasję (bądź jej cel) należy stworzyć jak najbardziej dogodne warunki do jej odkrycia. Nie oznacza to, że po odnalezieniu pasji powinniśmy się kierunkować na osiągnięcie jej celu. Pasji można mieć wiele (mi na przykład nic nie stoi na przeszkodzie by pasjonować się naraz informatyką, filozofią i psychologią czy będąc ateistą poznawać różne religie), niektóre dominujące, niektóre nie. W końcu od ciebie zależy co Cię interesuje.
Prawdopodobnie mamy jedno życie, więc należy również wziąć pewne poprawki na tą otwartość umysłu. Na przykład eksperymentowanie na substancjach psychoaktywnych może być pasjonujące lecz również niebezpieczne. W końcu chcemy mieć jak najlepsze warunki do szukania swoich pasji. Nie należy również odrzucać wiedzy bo jest ona przecież podstawą poznania (jakkolwiek bezużyteczna mogłaby się wydawać).
To tyle myśli nieuczesanych ;).
22
9
08

Podczas ostatnich kulinarnych eksperymentów wyczaiłem jak zrobić by czekolada miała konsystencję Nutelli w temperaturze pokojowej. Potrzebujemy:
Na 100g czekolady dajemy 60g mleka i 40g masła, to wszystko grzejemy, mieszamy i czekamy aż całkowicie wystygnie ;)
Powstała masa ma smak czekolady bazowej i świetnie nadaje się do rozsmarowywania na wszystkim ;).
Fota by chocolate monster mel ;).
18
8
08
Czym jest (i nie jest) Nokia n800 powiedział już Opi u siebie, ja za to ponarzekam na braki...
No to tyle narzekania ;). Wbrew pozorom wyżej wymienione wady nie wpływają aż tak ujemnie i jestem w 100% zadowolony z dokonanego zakupu.
iPhone ssie! O! ;)
25 11 09, 16:19:29 | Znowu tapetki z NG |
88 tapet z National Geographic, instrukcje dla laików w środku :). Python for ubuntu.
12 1 08, 18:09:46 | Postaw mi piwo :D | Ludwik oświecił mnie, że da się robić przelewy z PayPal bez aktywowania karty. Z tej okazji dodałem w prawym górnym rogu przycisk "Postaw mi piwo :)".
5 11 07, 21:10:36 | Płyty Ubuntu |