Wczoraj przeglądałem bloga Ludwika w poszukiwaniu jakiegoś źródła natchnienia i znalazłem wpis z rodziny tych łańcuszkowych o zawartości jego torby.
Postanowiłem opublikować podobny wpis lecz nie w formie łańcuszka :).
Czytaj dalej...
Ile razy chciałeś a nie mogłeś czytać książkę w jednej ręce? Ja wiele. Z pomocą przychodzi Thumb-thing!
Czytaj dalej...

Ostatnio miałem przyjemność dokończyć książkę Richarda Bachmana (aka Stephen King) "Uciekinier". Świetna książka w Kingowym stylu, za to film zachował jedynie szczątki głównego wątku. Szfarcennigger grał obleśnie, nie wspominając o niepowtarzalnych tekstach typu "Kapitan Ameryka". Książkę polecam za to gorąco ;).
Opis książki via Wikipedia:
Historia dzieje się w USA w roku 2025, gdzie kapitalizm i telewizyjne programy rozrywkowe wymknęły się spod kontroli. Panują olbrzymie różnice pomiędzy tymi "co mają" i tymi "co nie mają" - obie warstwy społeczne mają oddzielne waluty. King szybko opisuje swoich bohaterów, sprawia, że czujemy współczucie w stosunku do Bena Richardsa. Jego 18-miesięczna córeczka ma zapalenie płuc, a ojca nie stać na lekarstwo. W akcie desperacji Richards zgłasza się do stacji telewizyjnej Free-Vee, która ma w swej ofercie takie "emocjonujące" teleturnieje jak: Treasdill to Bucks (Treadmill to bal zanurzony w wodzie po którym biega się coraz szybciej) - w tym mogą brać udział jedynie osoby zagrożone zawałem serca. Drugi show to "Przepłyń obok krokodyli" - nazwa dokładnie oddaje zadanie stojące przed zawodnikiem. Ben Richards po serii dokładnych testów, zarówno fizycznych jak i psychologicznych dostał się do "Uciekiniera" - tu wygrana jest najwyższa, zwycięstwo to życie w luksusie, porażka to śmierć. Jak mówi producent teleturnieju Richardsowi, w ciągu sześciu lat nikt nie przeżył dłużej niż tydzień.