blog.zamber.net

 

10

1

08

Torba

Wczoraj przeglądałem bloga Ludwika w poszukiwaniu jakiegoś źródła natchnienia i znalazłem wpis z rodziny tych łańcuszkowych o zawartości jego torby.

Postanowiłem opublikować podobny wpis lecz nie w formie łańcuszka :).

Banan

Babcia/mama/telewizja zawsze mi mówiła/y bym jadł codziennie owoce. Codziennie staram się mieć owocka na wolną chwilę.

Klucze

Standardowo spełniają dwie funkcje. Otwieranie domu i piwa.

Chusteczki i plan lekcji

Chusteczki do nosa na wszelki wypadek (kto wie kiedy się długopis może wylać :P) oraz do czynności oczywistej. Plan lekcji bym wiedział gdzie mam być. Jakimś cudem od dwóch lat nie mogę zapamiętać planu, dlatego trzymam zawsze przy sobie taką oto karteczkę :). Czasami wolne miejsce używam do notowania ważnych rzeczy (też na wszelki wypadek).

Portfel

Oczywista oczywistość :P. Dokumenty, pieniądze, papierki i inne drobiazgi. Prezent od Jedynej :*.

Komórka i pamięć usb

Prepaid w Erze, Siemens ME45 - wyjątkowo wytrzymały ;). Mam w planach zakup czegoś nowszego. Pamięć usb - zestaw pierwszej pomocy: DSL

i kilka Portable Apps.

Empetrójka

Autobus, przerwy, czas gdy nie potrzebuję uszu. Floydzi, Zeppelini, Akuraci i co się jeszcze zawinie (np KT Tunstall).

Książka

Zwykle przerwy. Zazwyczaj coś z Fabryki Słów, Terry Pratchett albo Stephen King :D.

Długopis

Do samoobrony. W końcu każdy chciałby być jak Burne :D.

Zdjęcia zrobione w lightboxie domowej roboty :P.

 
 

6

12

07

Kciuko-coś

Ile razy chciałeś a nie mogłeś czytać książkę w jednej ręce? Ja wiele. Z pomocą przychodzi Thumb-thing!

Thumb-thing

Zdobić to cudko można za 3$ na ABC Stuff ale do ceny trzeba doliczyć przesyłkę.

Pomysł genialny, forma prosta, więc fajnie by było zrobić sobie coś takiego samemu. Wykonałem na szybko projekcik w svg:

kciuko-coś

Plexi, drewno, cokolwiek i wio :).

Via Cool Tools

 
 

3

10

07

Podaj.net

podaj.net

Masz książkę, której nie potrzebujesz? Podaj ją :D!

Rzecz wygląda prosto: zakładasz konto, dodajesz książki (wystarczy ISBN, czyli te numerki z tyłu, jeżeli książki nie ma w bazie zawsze można ją opisać) i czekasz ;). Po chwili, kilku godzinach, kilku dniach ktoś bierze od ciebie książkę. Co teraz? Wysyłasz ją normalnie pocztą (dobrze zapakowaną!) i czekasz. Zamawiający potwierdza odbiór i dostajesz 11 punktów, za 10 punktów możesz zamówić inną książkę i osoba od której zamawiasz wysyła Ci ją podobnie jak ty wysłałeś swoją. Dobrym nawykiem jest wysyłanie książek w ciągu pierwszych 3 dób od czasu gdy ktoś ją od Ciebie zamówi, wtedy zaznaczone jest to na liście twoich transakcji (dostępnej publicznie) kolorkiem zielonym, cos czyni się wiarogodniejszym Podawaczem. Jeden punkt który zostaje, możesz później wydać, gdy zbierze ci się 10 wysłanych książek, czyli za 10 wysłanych książek możesz zamówić 11 ;).

Idea wygląda obiecująco, lecz dziurawo. Sprawdziłem, dziur nie ma ;). Zaryzykowałem i razem z Jedyną założyliśmy sobie konta. U mnie zeszły dwie książki 2 godziny po wystawieniu (jeju, będę miał 22 punkty :D). Teraz mam na koncie 6 punktów i czekam aż ktoś weźmie ode mnie jakąś książkę (a biorą różnie). Gdy wystawiłem podręczniki mojego brata z 4 klasy zeszły z 3 w ciągu tygodnia od wystawienia :D.

Kolejną barierą dla nowych może być groźba tzw. spółdzielni. Na szczęście administratorzy i użytkownicy czynnie pilnują, czy nie ma podejrzanych transakcji.

Koszty? Minimalne. Wysyłka zazwyczaj wacha się w okolicach 3-5 zł zależnie od tego, czy wysyła sie poleconym (do większych miast lepiej poleconym, bo z doświadczenia Podajan wynika, że zwykłe lubią się gubić (w końcu nie są księgowane tak jak polecone).

Male obliczenia: wysyłam 6 książek w ciągu miesiąca, czyli w najkosztowniejszym przypadku płacę 30zł za 6 i 6/10 książki które mogę zamówić (Dosyć często zdarzają się perełki, Pratchetty schodzą często w mniej niż minutę od wystawienia!).

Przekonałem cię? Jeśli tak to miłej zabawy na podaj.net :). Nie dokońca? Wejdź i tak, może ich tłumaczenie zasad będzie bardziej jasne, niż moje :D.

 
 

30

9

07

Uciekinier

Uciekinier

Ostatnio miałem przyjemność dokończyć książkę Richarda Bachmana (aka Stephen King) "Uciekinier". Świetna książka w Kingowym stylu, za to film zachował jedynie szczątki głównego wątku. Szfarcennigger grał obleśnie, nie wspominając o niepowtarzalnych tekstach typu "Kapitan Ameryka". Książkę polecam za to gorąco ;).

Opis książki via Wikipedia:

Historia dzieje się w USA w roku 2025, gdzie kapitalizm i telewizyjne programy rozrywkowe wymknęły się spod kontroli. Panują olbrzymie różnice pomiędzy tymi "co mają" i tymi "co nie mają" - obie warstwy społeczne mają oddzielne waluty. King szybko opisuje swoich bohaterów, sprawia, że czujemy współczucie w stosunku do Bena Richardsa. Jego 18-miesięczna córeczka ma zapalenie płuc, a ojca nie stać na lekarstwo. W akcie desperacji Richards zgłasza się do stacji telewizyjnej Free-Vee, która ma w swej ofercie takie "emocjonujące" teleturnieje jak: Treasdill to Bucks (Treadmill to bal zanurzony w wodzie po którym biega się coraz szybciej) - w tym mogą brać udział jedynie osoby zagrożone zawałem serca. Drugi show to "Przepłyń obok krokodyli" - nazwa dokładnie oddaje zadanie stojące przed zawodnikiem. Ben Richards po serii dokładnych testów, zarówno fizycznych jak i psychologicznych dostał się do "Uciekiniera" - tu wygrana jest najwyższa, zwycięstwo to życie w luksusie, porażka to śmierć. Jak mówi producent teleturnieju Richardsowi, w ciągu sześciu lat nikt nie przeżył dłużej niż tydzień.
 
 

Miniblog

25 11 09, 16:19:29 | Znowu tapetki z NG |

88 tapet z National Geographic, instrukcje dla laików w środku :). Python for ubuntu.

12 1 08, 18:09:46 | Postaw mi piwo :D | Ludwik oświecił mnie, że da się robić przelewy z PayPal bez aktywowania karty. Z tej okazji dodałem w prawym górnym rogu przycisk "Postaw mi piwo :)".

5 11 07, 21:10:36 | Płyty Ubuntu |

Dzisiaj przyleciały ;).