19
2
08
RapGet - Windowsowy programik (200kb) automatyzujący ściąganie plików z Rapidsharea i podobnych (pełna lista na ich stronie. Łącznie 68 serwisów). Do działania potrzebuje bibliotek SSL.
Dodatkowo odnalazłem zakładkę wywalającą czas oczekiwania podczas normalnego ściągania przez Rapidshare. Przeciągnij to: Rapid stop na pasek z zakładkami i kliknij gdy będziesz czekać :).
16
2
08
Od kilku dni obserwuję wykopową wojnę skkf (aka chust4) vs rybeczka i uważam, że cały flame i trolling w komentarzach do prowokacyjnych wykopów jest w 100% zbędny.
Zaczęło się od wykopu skkfa "Profesjonalne spamowanie wykopu" który rozpoczął flame warsy ;). Pierwszy komentarz wiele mówi o omawianym użytkowniku (rybeczka):
rybeczka
hahahah ale z Ciebie debil chust naprawdę łatwo z Ciebie zrobić debila:P
Potem rybeczka założył nowe konto kradziej zarejestrowane kilkanaście minut przed dodaniem odpowiedzi na wykop skkfa. Kradziej oczywiście wyparł się wszelkich połączeń z rybeczką co rybeczka potwierdził(a?) komentarzem zwrotnym minutę później :D.
Ale o co chodzi? No właśnie, jeżeli nie wiadomo o co chodzi - chodzi o kasę ;). Główny ból leci po reklamach AdSense i rzekomo nieetycznym reblogowaniu treści bez podania źródła. Co mnie to obchodzi? Nic. Ile osób na wykopie ma z tym problem? Mało.
Wykop jest miejscem do dzielenia się treścią. Gdy sprawdzam statystyki na Google Readerze (tak, tak: Czytniku Google :P) większość feedów, które otwieram pochodzi z wykopu. Nie obchodzi mnie czy skkf/rybeczka lansuje swoje reklamy czy nie bo mam adblocka. Nie obchodzi mnie źródło ale miło by było gdyby było (tzn. gdybym chciał zgłębić temat).
Podsumowując: wykopywanie oskarżeń na wykopujących jest żałosne i kompletnie mija się z założeniami wykopu. Wykopowicze! Nie róbmy z wykopu quazi-politycznej areny antykorupcyjnej! Zamiast szczekać na siebie nawzajem szukajcie i dzielcie się!
10
2
08
Wynalazłem (zapewne niektórym znany) sposób na przyrządzenie idealnego popcornu.
Potrzebujemy:
Do gara wsypujemy tyle ziaren by dno było kompletnie przykryte ale by ziarno nie tworzyło górek (no, jedna malutka może być :P). Ziarno posypujemy równomiernie solą. Soli nigdy nie za dużo (nadmiar zazwyczaj zostaje na dnie). Zalewamy olejem tak by ziarno było zalane trochę ponad połową swojej wysokości. Dodajemy masełko pokrojone na kawałeczki wedle uznania. Na ilość dla 2ch osób (gar około 3l) wystarczy ¼ kostki. Gar stawiamy na palnik i ustawiamy moc na ½. Gdy masełko się roztopi i olej będzie leciutko skwierczeć dajemy palnik na maksa. Po kilku sekundach ziarna zaczną strzelać i w ciągu 2 minut popcorn będzie gotowy :D (czyt. zacznie pykać sporadycznie). Gotową przekąskę przesypujemy do miseczek i zabieramy się za oglądanie filmu :).
Smacznego!
PS: Niestety nie miałem jak zamieścić zdjęć bo aparat gdzieś mi się zawieruszył (czyt. nie chce mi się rozkopywać biurka :P)
8
2
08
Przyszła do mnie piękna koperta z Śląskiej Agencji Finansowej (windykatorzy, nie linkuję by im PRa nie podbijać :P) z wezwaniem do zapłaty pewnej (kara biblioteki + 20zł opłaty manipulacyjnej ŚAFu) kwoty powstałej z tytułu niedotrzymania terminu zwrotu woluminów w latach ubiegłych (2006 bodajże). Coś mi tu nie pasuje...
O zaległej kwocie oczywiście pamiętałem ale nie regulowałem jej bo w końcu nikt nie lubi płacić kar. Gdy oddawałem książki (by kara nie rosła) pani bibliotekarka uprzejmie powiedziała mi, że karę mogę zapłacić następnym razem gdy będę coś wypożyczać. ŚAF wysłał do mnie wezwanie (bez potwierdzenia odbioru) na podstawie:
Ustawy i statut nic sensownego w moim przypadku nie mówią bo zwalają sprawę uiszczania opłat na regulamin biblioteki. W zarządzeniu nr. 8/07 (wprowadzonego hej hoo po tym jak oddałem książki) moją uwagę przykuł punkt 12:
Czytelnik przetrzymujący zbiory ponad termin określony w regulaminie otrzymuje upomnienie. Jeżeli mimo to wypożyczone zbiory nie zostaną zwrócone biblioteka może dochodzić swoich roszczeń korzystając z pośrednictwa firmy windykacyjnej i na drodze sądowej.
Coś mi tu nie pasuje. Po pierwsze: zbiory oddałem, więc nie mieli prawa przekazać mojego długu do ŚAFu. Po drugie: rozporządzenie zostało wprowadzone bez informowania mnie. Nie dostałem listu, z znowelizowanym regulaminem do podpisania, więc obowiązuje mnie stary. Byłem dzisiaj w bibliotece i sprawdziłem jak wyglądały rozporządzenia z okresu gdy miałem książki. Wszystko identycznie poza wzmianką o firmie windykacyjnej (no i cennik troszkę się zmienił).
Starałem się sprawę wyjaśnić. Panie bibliotekarki odesłały mnie do Pani Ewy Ch. (konsultantki ds. windykacji w bibliotece albo czegoś w tym rodzaju). Pani Ewa nie znała regulaminu. Przedstawiłem jak sprawa wygląda. Odesłano mnie do dyrektora. Przypadkiem student naszej politechniki również miał podobne obiekcje więc poszliśmy razem na rozmowę. Sprawa studenta wyjaśniła się ponieważ załapał się na listę dłużników biblioteki do windykowania przez niedopatrzenie (zaległość powstała w 2007 a tych biblioteka nie tyka - dają im czas :P). Karę zapłacił a list od ŚAFu zabrał dyrektor by tego klienta odwołać. Moja zaległość jest starsza (i większa) więc to, że na liście jestem niedopatrzeniem nie było. Dyrektor starał się pokazać nam, że karę tak czy siak zapłacić musimy. Gdy zwracałem uwagę na nieścisłość w regulaminie zmieniał temat albo podkreślał, że to zarządzenie było konsultowane z dwoma prawnikami. Niestrudzenie starałem się mu pokazać co jest nie tak. W końcu powiedział, że da rozporządzenie do ponownej analizy a kolega jak już wiecie szczęśliwie zaoszczędził 20zł (oczywiście błąd w regulaminie również widział i na swój sposób starał się razem ze mną go podkreślić). Ostatecznie rozmowa mi nic nie dała poza wiedzą ogólną o ilości dłużników i najwyższej karze jaką pewien jegomość musi uiścić (10 000zł! Wypożyczał płyty za które dzień zwłoki równy jest karze 5zł.).
Podczas rozmowy z dyrektorem miałem Deja Vu xD. Śniło mi się kiedyś coś identycznego.
Ostatecznie zwracam się do was drodzy czytelnicy. Czy fakt, że jestem nadal uczniem (jeszcze nie studentem) może jakoś wpłynąć na karę (nie mam nawet NIPu o zarobkach nie wspominając)? Czy regulamin faktycznie jest dziurawy (może mi się zdaje :P)? Co powinienem zrobić?
7
2
08
Na początku: właśnie skasowałem dwie linie pierwotnego wstępu bo mi się nie podobały. Wszystko co piszę jest pełne chaosu bo sam jestem nim przepełniony. Kocham swój chaos i myślę, że jest tym co mnie napędza i pozwala na dzikie skojarzenia kiełkujące nowymi pomysłami. Co to ADHD? Sporo głupich mitów i uprzedzeń unosi się dookoła tego zespołu (niestety) dlatego bez względu na to co myślisz drogi czytelniku proszę spójrz na ten tekst obiektywnie :).
Jak to faktycznie wygląda? Niepodobnie. Wydaje mi się, że jakbym się nie starał to relacja z tego jakim się czuję i jak organizuję (Hahaha! Dobre!) swój czas nie będzie w 100% mnie satysfakcjonować.
Wszystko u mnie ma swoje miejsce ale nie pedantyczne czy na zasadzie jakiegoś zagmatwanego klucza, po prostu wiem co i gdzie najwygodniej mi dać. Bałagan pomimo chyba pozwala mi na iluzję skupienia. Podobno ADHDowcy potrzebują ciągłych bodźców alby wydzielanie się serotoniny było na sensownym poziomie. U normalnego człowieka wydziela się to-to normalnie wdg. potrzeby, ADHDowcy mają zaburzenia i z tego wynika wahanie koncentracji. Sama nazwa nie charakteryzuje tego zespołu odpowiednio. ADHD - Attention Deficit Hyperactivity Disorder czyli zespół nadpobudliwości psychoruchowej i deficytu uwagi. W praktyce skupić uwagę potrafię (czyli słowo deficyt można by zastąpić rozproszeniem), ale mam z tym trudności i często różne rzeczy mnie rozpraszają (dlatego m. in. nie potrafię pisać składnie i logicznie w jednym ciągu ;/). Nadpobudliwość jest efektem głodu serotoninowego i jej celem jest pobudzenie wydzielania tego hormonu, w praktyce typowy nadmiar energii ADHDowiec zastępuje innymi rzeczami (gry, filmy, otoczenie pełne rozpraszających rzeczy...). Wracając do bałaganu (wszystko po pierwszym wspomnieniu o bałaganie miało na celu stworzenie podstawy do tego co teraz napiszę xD) środowisko pełne rozpraszających rzeczy pozwala mi na zarządzanie skupieniem. Kiedy skupienie przechodzi mi na coś innego potrafię to sobie uświadomić bo kiedy piszę coś, wiem, że nie powinienem wsłuchiwać się w tekst piosenki, dlatego (nie lubię długich zdań. Sorry, ale inaczej nie potrafię xD.) kojarzę, że uwaga przeszła mi na coś innego i mogę ją z powrotem nakierować na to co chcę :).
Brzmi znajomo? Zerknij na forum dla i od ADHDowców :). Sam aktywnego udziału w dyskusjach nie biorę ale okazyjnie czytam.
25 11 09, 16:19:29 | Znowu tapetki z NG |
88 tapet z National Geographic, instrukcje dla laików w środku :). Python for ubuntu.
12 1 08, 18:09:46 | Postaw mi piwo :D | Ludwik oświecił mnie, że da się robić przelewy z PayPal bez aktywowania karty. Z tej okazji dodałem w prawym górnym rogu przycisk "Postaw mi piwo :)".
5 11 07, 21:10:36 | Płyty Ubuntu |